niedziela, 4 grudnia 2011

lody granatowe



Granaty odkryłam niedawno. Śni mi się wyprawa do Indii. Ponieważ w następnym roku wyjazdu już zaplanowane zostały w inne zakątki świata, Indie na razie goszczą na talerzu. A teraz jest sezon na granaty- owoc bez którego kuchnia indyjska nie może się obejść.

Dodaje się go do sałatek, curry, paniru na słodko i jogurtu z miętą i prażonym pistacjami.

Do tego ma dużo antyrakowych substancji; szczególnie dobrze wpływa na obniżenie ryzyka raka piersi. Więc dziewczyny - do sklepu po granaty.



Składniki na 1 porcję:

2 granaty
2 czubate łyżki jogurtu greckiego albo ok 100 ml ubitej kremówki ( jeśli nie chcemy wersji light)
drobny cukier Muscavado
sok z 1/2 limonki

Robimy:

Wyłuskujemy pestki granata i mrozimy. Wrzucamy wszystko do blendera i mielimy. Jak tylko zrobi się gęsta masa od razu przestajemy mielić, to zbyt rozgrzewa lody i robią się zbyt płynne.
Jogurt można troszkę zmrozić ( ale nie zamrozić).

Chyba stałam się mistrzynią kręcenia lodów w zwykłym blenderze, bez tej całej machinerii nazywanej "maszyną do lodów" ;P

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz