środa, 21 marca 2012

Łosoś w drinku...czyli w Krwawej Mary z puree miętowym.




Jest świetny. Klasyk. Nawet Brat co ryn nie lubi wmiótł wszystko. Pikantny, pomidorowy z nuta alkoholu. Wytrawny. Na miętowym puree z groszku. No więc:
Na 2 porcje łososia:
2 dzwonki łososia
szklanka gęstego soku pomidorowego lub przecieru ( nie mylić z koncentratem)
2 łodygi selera naciowego
2 kieliszki wódki ( dobra, więcej tej wódki... przecież trzeba sobie drinka w trakcie gotowania zrobić!)
2 łyżeczki chrzanu
tabasco
sól
pieprz
Łososia układamy na głębokiej patelnii, solimy i pieprzymy, dusimy aż się zetnie. Teraz dajemy chrzan, wódkęi pokrojonego selera. Dusimy dalej aż seler będzie pół-twardy. Na koniec doprawiamy tabasco. Proponuję- każdy lepiej na własnym talerzu, zależy jak bardzo ostrą jazdę preferuje.
Puree z groszku i mięty:
Puszka groszku
Duża garść mięty
Oliwa albo miękkie masło
Sól
Tak po prostu- wrzucamy groszek z zalewą do rondelka. Zagrzewamy ale nie gotujemy. Odcedzamy. Wrzucamy w blender. Dolewamy oliwę. Solimy. Mielimy. Dodajemy miętę. Mielimy do gładkiej konsystencji.
Można połowę oliwy zastąpić zalewą z groszku, będzie lżejsze a i tak się ładnie wchłonie w trakcie mielenia.

niedziela, 18 marca 2012

Lá Fhéile Pádraig - Saint Patrick's Day









W dniu Świętego Patryka każdy jest Irlandczykiem :) a z tęsknoty za tym zielonym krajem postanowiliśmy świętować tak czy owak. I wzięło mnie na wspomnienia i przeglądanie wszystkich zdjęć. Załączam kilka z pierwszego wyjazdu do przyjaciół- Ani i Nko, mam do nich straszny sentyment.Zdjęcia robione jeszcze aparatem na kliszy. Podobają mi się najbardziej. Trochę retro. Szare kolory. Krajobrazy za mgłą.

Jedzenie irlandzkie wyszło cudnie:

- Grzanki z chutney`em cebulowo- paprykowym pod cheddarem
- Shepard`s Pie z prawdziwą baraniną (cudowna! Ela się natrudziła ale zdobyła). Baranina duszona w Guinnessie rzecz jasna.
- Łosoś w Krwawej Mary na puree z groszku i mięty
- Elowe Muffinki z Guinnessem !

Butelek po piwach które rano wynosiłyśmy wolałam nie liczyć. Oczywiście był Guinness i kilka innych odmian piw słodowych i niepasteryzowanych. Cudne odkrycie wieczoru- piwo na miodzie gryczanym Manufaktury Piwnej browaru Jabłonowo. Koniecznie.

Przepisy będę wrzucać ... po kolei. Al teraz... wody...dużo wody. ;P

ps. dziękuję Człowiekowi z Lasu z Pszczółką za przybycie ];>

sobota, 10 marca 2012

Krewetki curry na kolendrowym puree z fasoli.




Mój własny autorski pomysł. Bardzo aromatyczne i ciekawe. Co p0trzebujemy?

kubek fasoli "Jasia" (suszona)
świeża kolendra
krewetki tygrysie
czerwona pasta curry
oliwa
kurkuma
1-2 ząbki czosnku
sól

Fasolę moczymy przez całą noc w wodzie. Krewetki marynujemy w oliwie wymieszanej z pastą curry i czosnkiem wyciśniętym przez praskę.

Fasolę gotujemy w osolonej wodzie, odcedzamy i mielimy w malakserze na gładką masę dolewając oliwy i wody ( zależy jak bardzo "tłuste" chcemy puree)pod koniec mielenia jeszcze duża garść kolendry najlepiej razem z łodyżkami.

Krewetki wrzucamy na patelnię i smażymy, pod koniec dolewamy całą marynatę.
Układamy je na puree i posypujemy kolendrą, polewamy sosem curry z patelni.