niedziela, 18 marca 2012

Lá Fhéile Pádraig - Saint Patrick's Day









W dniu Świętego Patryka każdy jest Irlandczykiem :) a z tęsknoty za tym zielonym krajem postanowiliśmy świętować tak czy owak. I wzięło mnie na wspomnienia i przeglądanie wszystkich zdjęć. Załączam kilka z pierwszego wyjazdu do przyjaciół- Ani i Nko, mam do nich straszny sentyment.Zdjęcia robione jeszcze aparatem na kliszy. Podobają mi się najbardziej. Trochę retro. Szare kolory. Krajobrazy za mgłą.

Jedzenie irlandzkie wyszło cudnie:

- Grzanki z chutney`em cebulowo- paprykowym pod cheddarem
- Shepard`s Pie z prawdziwą baraniną (cudowna! Ela się natrudziła ale zdobyła). Baranina duszona w Guinnessie rzecz jasna.
- Łosoś w Krwawej Mary na puree z groszku i mięty
- Elowe Muffinki z Guinnessem !

Butelek po piwach które rano wynosiłyśmy wolałam nie liczyć. Oczywiście był Guinness i kilka innych odmian piw słodowych i niepasteryzowanych. Cudne odkrycie wieczoru- piwo na miodzie gryczanym Manufaktury Piwnej browaru Jabłonowo. Koniecznie.

Przepisy będę wrzucać ... po kolei. Al teraz... wody...dużo wody. ;P

ps. dziękuję Człowiekowi z Lasu z Pszczółką za przybycie ];>

2 komentarze:

  1. Wielbię aparaty na klisze...mam takiego jednego i pstrykam nim namiętnie :-)
    Domyślam się że dzisiaj trzask migawki byłby hałasem nie do zniesienia ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. pstryk lustrzanki też jest głośny niestety... odpada robienie zdjęć ludziom, zawsze się orientują ;] ta kliszówka już jest nie do naprawienia,ale odkładam na aparat "lomograficzny", chyba na La Sardina ;D http://www.plunderguide.com/wp-content/uploads/2011/06/Lomo-La-Sardina-Cameras.jpg

    OdpowiedzUsuń