niedziela, 27 stycznia 2013

Pomelo z suszonymi pomidorami i miodowym dressingiem


 Zima zimą, ale jednak świeże sałatki z cytrusów też można robić. W tej mamy pomelo, suszone pomidory, pestki dyni, ulubiony mix sałat ( u mnie botwinka i szpinak).



 Dressing najlepszy będzie miodowy vinegret : 4 łyżki oliwy, jedna łyżeczka płynnego miodu o delikatnym smaku ( wielokwiatowy), 1 łyżeczka białego octu winnego, sok z 1/2 cytryny. Mocno wstrząsamy w zakręconym słoiczku.


piątek, 25 stycznia 2013

Pikantne rigatoni z salami i bułką tartą






Brakowało mi takiego przepisu. Wszystkie pasty po włosku je się z sosami warzywnymi, pesto albo z owocami morza. A tutaj odkrycie : przepis z północy Włoch z pikantnym salami, oregano i bułką tartą. Będziemy go robić z makaronu rigatoni, ostrej salami ( najlepiej z papryką w środku), bułki tartej, papryczki chili, świeżego oregano i oliwy ( a jakby się jeszcze oliwa aromatyzowana chili trafiła... to już w ogóle bajka).



Wszystko jest ekspresowe: kroimy salami na grube paski ( dlatego lepiej nie kupujmy jej w plasterkach ale w kawałku) i podsmażamy na patelni aż się trochę wytopi. Dorzucamy potem chili, szklimy i wsypujemy bułkę tartą. Mieszamy, jeśli masa jest za sucha, dolewamy oliwy. 
następnie dokładnie mieszamy z makaronem i posypujemy porządnie listkami oregano.




Danie ostre, rozgrzewające i konkretne. Akurat na zimę.

środa, 23 stycznia 2013

Indyk w gęstym soku winogronowym na grzankach





Halo! Nie wiem jak mogłam zapomnieć o tym cudownym, winogronowym indyku. To było moje pierwsze danie, zaczynające kiedyś kiedyś tam zainteresowanie gotowaniem. Indyk ma cudowny słodkawy posmak. Niech Was nie przeraża ilość cebuli... będziecie pozytywnie zaskoczeni. 

Potrzebujemy 1 kg piersi indyka, 4 duże białe cebule, szklanka soku winogronowego z kartonika, ok 200 ml gęstego soku winogronowego lub z czarnej porzeczki ( tzw sok do wody : Paola albo Łowicz), mąkę ziemniaczaną, winogrona (miseczkę) , pietruszkę, bagietkę.


Winogrona  kroimy na połówki i w miarę cierpliwości wydłubujemy pestki. 

Cebulę kroimy na drobną kostkę.



Indyka kroimy w duże kostki, solimy i obtaczamy w mące ziemniaczanej. Wrzucamy na patelnię w gorącym olejem żeby obsmażyć na złoto. Potem przekładamy do garnka z cebulą, podlewamy troszkę olejem i szklimy cebulę.

Jak już cebula zacznie nam przywierać do dna, podlewamy wszystko sokiem winogronowym z kartonika i dusimy aż indyk nie będzie w środku surowy. Wtedy doprawiamy gęstym sokiem : stopniowo, próbując, żeby nie przesłodzić. Na koniec winogrona. Próbujemy i doprawiamy jeszcze pieprzem mielonym ( ok 1 płaskiej łyżeczki).


Gotowe! Podajemy na grillowanych grzankach i posypujemy pietruchą.


No i jeszcze piwo pszeniczne. Cudo.



piątek, 11 stycznia 2013

Kanapki z pieczonym burakiem










Niby zwykłe ale nie do końca : razowy chleb, naturalny serek do smarowania pieczywa, pieczony burak, aromatyczny rozmaryn, ser kozi ( ew. feta) , kolorowy pieprz i oliwa.

A buraka przyrządzamy tak : obieramy ze skórki, kroimy grubsze plastry, delikatnie solimy , wrzucamy na blachę, polewamy dobrze oliwą i do pieca razem z kilkoma  zmiażdżonymi ząbkami czosnku.

Po nałożeniu na kanapkę posypujemy grudkami sera, posiekanym rozmarynem, kolorowym pieprzem. Skrapiamy oliwą.

Słodko- słony burak.

Tadam !!!


niedziela, 6 stycznia 2013

Chlebowy pudding z kandyzowanymi owocami








 Wiem, że może wzbudzić na początku lekki brak entuzjazmu (bo cóż takiego nadzwyczajnego w zapiekanym chlebie z cukrem?), ale uwierzcie : warto. Anglikom jednak czasami coś wychodzi w kuchni. To moje pierwsze podejście do angielskiego puddingu i wybrałam najprostszą wersję.

Potrzebujemy : kromki białego pieczywa, 3-4 jajka, 0,5 litra pełnotłustego mleka, brązowy cukier ( szklanka, albo mniej, zależy jak słodkie chcemy mieć danie), kandyzowane skórki cytrusów ( pomarańcza, cytryna, limonka), suszone : żurawina, morele daktyle, poszatkowane migdały ( 2 łyżki).

Mieszamy na jednolitą masę mleko, jajka i cukier. Maczamy z każdej strony kromki chleba i układamy w naczyniu, przesypując każdą warstwę kandyzowanymi skórkami i owocami. Zalewamy resztą masy i posypujemy po wierzchu jeszcze cukrem dla efektu "skorupki". Zapiekamy na złoto.

Polecam na śniadanie  !   :)















Święta w stylu angielsko- irlandzkim


Lubię Święta, chociaż nie traktuję ich jako świąt religijnych.  Zima, śnieg, lampki, grzańce. Atmosfera w domu też inna niż zawsze, kominek, herbata z serii tych"zimowych" i książka ( w te Święta obowiązkowo Hobbit, przed wycieczką do kina). 

W każde Święta staram się coś kulinarnie zmienić na stole ; niestety spotykam się z grubym murem oporu ze strony większości rodziny, którzy muszą mieć swój barszcz z uszkami, pierogi i karpia, który jak dla mnie niemiłosiernie smakuje mułem. Chyba tylko raz jadłam na święta dobrze zrobionego karpia, przez moją siostrę. W stylu indyjskim ; przyprawy skutecznie zniwelowały posmak dna jeziora i ryba smakowała świetnie, orientalnie i pikantnie. 

W tym roku postawiłam na kilka tradycyjnych, świątecznych potraw z Wysp. Moje pierwsze, wyczekiwane podejście do puddingu chlebowego. Wybrałam najprostszą z możliwych wersji. Smaczne. Nawet bardzo. 

Najchętniej każde Święta bym organizowała nie-tradycyjnie, inne. Ale cóż. Może kiedyś :).


 Robiliśmy irlandzkie, noworoczne pralinki z kremem Baileys.Jedne na słodko, drugie pikantne.



 Siostra zrobiła tort cappucino. Rewelacja.

 Na Wigilię łosoś duszony w Krwawej Mary z selerem naciowym , podany na puree z groszku i mięty. Mój ulubiony.