niedziela, 3 marca 2013

Daktyle pieczone w szynce parmeńskiej.








To chyba najprostsza, najszybsza i najefektowniejsza przegryzka jaką robiłam. Potrzebujemy suszone daktyle, szynkę parmeńską i wykałaczki.

 

Każdego daktylka otulamy ładnie cienkim plasterkiem szynki...właściwie to wystarczy połowa plasterka a jak są duże to nawet 1/3.

Przekłuwamy wykałaczką, żeby się nie rozwinęły. Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 200 stopni aż szynka zrobi się podpieczona i chrupiąca. Najlepsze na ciepło.



Uważajcie, jakie daktyle kupujecie ; jeśli są z pestką, to pamiętajcie o tym w trakcie jedzenia   :P












Brak komentarzy:

Prześlij komentarz