środa, 27 listopada 2013

Limonkowy łosoś z grillowanym fenkułem.


Jeśli ktoś nie wie, jak zacząć swoja przygodę z fenkułem, proponuję ten przepis.  Dzięki marynowaniu w soku z limonki i grillowaniu, fenkuł jest miękki a nuta anyżu tylko lekko wyczuwalna.
 
 
Będziemy potrzebowali : 2 dzwonki łososia , 2 fenkuły ( wybieramy te z dużą ilością koperku), 1 limonka, oliwa, sól.



Fenkułu przekrajamy na "ósemki" odkrajamy koperek, solimy, nacieramy oliwą i sokiem z limonki. Odstawiamy na pół godziny. To samo robimy z łososiem.

 


Łososia grillujemy , podobnie fenkuły.



Ugrillowane fenkuły układamy na talerzu, posypujemy startą skórką z drugiej
limonki i skrapiamy oliwą.



Układamy na nich łososia ; całość jeszcze skrapiamy sokiem z limonki.


wtorek, 26 listopada 2013

Krem z pieczonej papryki. Z oliwą i czarnuszką.

 
Krem z pieczonej papryki ma zupełnie inny smak niż tradycyjny krem paprykowy. Czuć lekko dymny, wędzony posmak. Czarnuszka pasuje do tego idealnie.
 
Na krem musimy mieć :
- 8 dojrzałych, czerwonych papryk
- 2 żółte papryki
- 2 marchewki
- 2 ząbki czosnku
- dużą białą cebulę
- liść laurowy
- czarnuszkę
- oliwę
- sól i wędzoną, ostrą paprykę w proszku ( albo zwykłą , nie lubicie na ostro- użyjcie słodkiej)
 


Z papryk wyciągamy gniazda nasienne , przekrajamy na połówki , nacieramy oliwą i pieczemy aż skórka będzie brązowa, a nawet czarna. Wtedy wyciągamy i wkładamy na kilka minut do woreczka ( papryka się dodatkowo zaparzy pod wpływem ciepła i skórka łatwiej zejdzie). Ściągamy skórkę.

Żółtą paprykę zostawiamy do podania na wierzchu kremu.

W garnku gotujemy wywar na marchewce, cebuli i liściu laurowym. Cebule i liść wyciągamy a do marchewki dodajemy paprykę z czosnkiem. Jeśli mam za dużo buliony, proponuję odlać i najwyżej dodać później, jeśli krem będzie za gęsty.

Wszystko miksujemy na gładka masę. Doprawiamy solą i papryka w proszku.

Podajemy z kawałkiem pieczonej, żółtej papryki, skropione oliwą i posypane czarnuszką.



niedziela, 24 listopada 2013

Wspomienie lata : placek z bezą, śmietaną i malinami.

 
Przepis na pyszne, letnie ciasto jest bardzo prosty : sprawdzony przepis na biszkopt, poncz ( najszybszy : skórka cytryny i pomarańczy z 2 łyżeczkami cukru ; gotujemy kwadrans i studzimy), prawdziwa bita śmietana, maliny, bezy ( siostra zrobiła własne). I to wszystko.
 
 
 

 






sobota, 23 listopada 2013

Buraczki z miętą i fetą.


Ta przekąska powstała w pewien leniwy, letni i upalny dzień, kiedy nie chciało mi się robić nic innego jak siedzieć w ogrodzie z książką. Ugotowałam buraczki w łupince i ostudziłam. Pokroiłam w grube plastry, opruszyłam kolorowym pieprzem z młynka. Skropiłam lekko cytryną, polałam jogurtem naturalny, pokruszyłam fetę. Na wszystko spora garść mięty. Warto.


Omlety szpinakowe z wędzonym łososiem.

Takie trochę przerobione sushi. Albo rolada. Nie ważne co - jest dobre. I proste.

Musimy mieć :
- 4 jajka
- szklankę rozdrobnionego, rozmrożonego szpinaku
- naturalny serek kanapkowy
- wędzonego łososia
- cytryna, sól , pieprz, gałka muszkatołowa.
- brytfannę, rękaw lub papier do pieczenia.

Białka ubijamy na sztywną pianę, dodajemy żółtka, szpinak i doprawiamy solą, gałką, pieprzem. Brytfannę wykładamy rozciętym rękawem lub papierem - polecam rękaw, gdyż idealnie przylega do brzegów. Wylewamy masę i pieczemy w temperaturze ok 180 stopni. Koniecznie przykryjmy folią , bo się zbyt spiecze od góry.

Wyciągamy, studzimy. Delikatnie przekładamy placek na blat i ściągamy folię. Smarujemy grubą warstwą serka i układamy łososia. Pieprzymy. Zwijamy. Skrapiamy cytryną.

niedziela, 17 listopada 2013

Grecka pasta z pieczonego bakłażana.

 
Uwielbiam ! Siostra przyniosła przepis z urodzin kolegi, którego ojciec jest Grekiem. Pyszna i prosta. Do kanapek, do mięs lub jako dip do warzyw.
 
Na dużą porcję potrzebujemy dwa średnie bakłażany , pół kostki fety ( jak daję połowę kostki Mlekovity), czosnek ( 1, 2, 3 ząbki - ile jesteście w stanie wytrzymać), pietrucha, oliwa, sól i pieprz.
 

Bakłażany przekrajamy wzdłuż , lekko opruszamy solą , skrapiamy oliwą i pieczmy w temperaturze ok 200 stopni . Nie wiem dokładnie jak długo, nie powiem wam. Ja je trzymam aż miąższ będzie upieczony, miękki, część z nasionami jest wtedy wręcz ciemno- szara i trochę galaretowata.

Wyciągacie upieczone bakłażany i studzicie. Potem obieracie ze skórki. Cieniutko. Będzie ładnie schodzić. Do blendera wrzucamy bakłażana, czosnek i fetę. Miksujemy na gładką masę. Próbujemy i decydujemy czy dodać jeszcze czosnku, soli i pieprzu.

Pietruchę siekamy i mieszamy z pastą. Albo posypujemy  po wierzchu. Albo i to i tamto :) Skrapiamy tez oliwą i mielimy pieprz na wierzch.

Jest super. Szczególnie z grzankami z razowca.